Tak, od dzisiaj zaczynam odliczanie do 29 lutego. Właśnie wtedy będzie miała miejsce polska premiera sequela jednego z najlepszych filmów, jakie widziałam – Step Up’a (szczęściarze w Ameryce i innych zachodnich krajach oglądną go już 14 lutego). Wokół produkcji jest dużo szumu, ponieważ pierwsza część zdobyła wielu fanów i oczekiwania wobec drugiej są wysokie. W poszukiwaniu utalentowanych tancerzy do filmu ogłoszono konkurs na myspace (i znów tylko pozazdrościć mieszkańcom USA…), występy laureatów można obejrzeć na myspace (kiedy znajdę linki, to je tutaj umieszczę).
Ci, którym spodobała się pierwsza część, z pewnością nie zawiodą się na kolejnej, bo chociaż zmian jest dużo – nowy reżyser (Jon Chu zamiast Anne Fletcher) oraz nowi aktorzy (Channing Tatuum – Tyler Gage pojawia się, jednak raczej jako postać epizodyczna) – fabuła jest dość podobna do poprzedniej. Pozwólcie, że pójdę po najmniejszej linii oporu i po prostu przetłumaczę opis fabuły z angielskiej wikipedii.
W życiu 16-letniej Andie West nic nie przychodzi łatwo – nic, oprócz tańca. Po śmierci matki dziewczyna zostaje przygarnięta przez przyjaciółkę zmarłej – Sarah, jednak dla Andie nowy dom jest tylko kolejnym miejscem, do którego nie należy. Jej prawdziwą rodziną jest jej ekipa taneczna, “410″, i jej anioł stróż z sąsiedztwa – Tyler Gage (główny bohater pierwszej części). Kiedy Andie opuszcza zajęcia szkolne, aby po raz setny ćwiczyć z “410″, Sarah stwierdza, że ma tego dość i wysyła ją aby zamieszkała z ciotką w Texasie. Jednak na szczęście dla Andie Tyler wkracza do akcji i ratuje sytuację; przekonuje Sarah, aby pozwoliła zostać dziewczynie w Baltimore, jeśli ta zgodzi się uczęszczać do Maryland School of Art. Teraz wszystko, co musi zrobić Andie, to dostać się do szkoły.
Kiedy Andie ląduje w MSA, stara się dostosować do nowego otoczenia, jednocześnie próbując utrzymać dawny styl życia. Szkolne obowiązki szybko zaczynają wypełniać jej cały wolny czas i kiedy opuszcza o jedno spotkanie za dużo z “410″, jej ekipa wyrzuca ją z zespołu. Jednak Andie nie zamierza się poddawać; zamiast tego, łączy siły wraz z najgorętszym tancerzem MSA, Chasem Collinsem (Robert Hoffman) i tworzą własną grupę ze znajomymi z klasy, aby stanąć w rywalizacji w undergroundowej `bitwie tanecznej`, zwanej The Streets. Między Andie a Chasem pojawiają się iskry i dziewczyna ostatecznie znajduje sposób, by żyć według swoich marzeń, kiedy buduje most pomiędzy dwoma różnymi światami.
Zapowiada się nieźle. Jednak tak naprawdę nie fabuła jest najważniejsza w tym filmie, a rzecz jasna – taniec, taniec i jeszcze raz taniec. A ten będzie stał na najwyższym poziomie. Jak widać po tytule, klimat filmu będzie mocno osadzony w hip hopie, który jest jednym z chyba najbardziej widowiskowych stylów tanecznych. Zresztą, słowa tutaj nie starczą, dlatego gorąco zachęcam do obejrzenia tych filmików: STEP UP 2 trailer oraz STEP UP 2 Dance Mash-up .
Co ciekawe, znany jest już cały soundtrack. Przybyłam, przesłuchałam i się zachwyciłam – oczywiście przypadnie on do gustu tym, którzy lubią Prawdziwy Hip Hop, ale tych nie brakuje. To wszystko – teraz pozostało mi z niecierpliwością czekać do premiery. Sądzę, że z pewnością warto na nią pójść i namawiam do tego!
Z wszelkimi pomysłami zgłaszać się do mnie, myślę że każdy czytający będzie potrafił zdobyć mój numer gg. A teraz drugie primo – komentarze. Nie wymagam zbyt wiele, bo ważniejsza jest dla mnie ilość odwiedzających niż komentarzy, ale mam nadzieję, że nie będę pisać tylko dla siebie i czasami ktoś walnie jakąś konstruktywną uwagę. To tyle – pozdrawiam.